Czy ja potrafię jeszcze malować...?

Opublikowano w Życie szkolne

"Czy ja potrafię jeszcze malować…."

Takie pytanie zadałem sobie stojąc w galerii handlowej przed stoiskiem z artykułami plastycznymi pod koniec 2016 r.

Żeby odpowiedzieć na to pytanie i zrozumieć jego sens musimy się cofnąć 50 lat wstecz do lat 60-tych ubiegłego wieku. Wówczas jako kilkuletni chłopiec pisałem, czytałem, ładnie rysowałem, byłem na tyle uzdolniony, że rodzice wysłali mnie do szkoły jako sześciolatka. Wtedy rzeczywiście dużo rysowałem, malowałem, brałem udział w konkursach, odbierałem nagrody.

Nadszedł jednak okres, kiedy wszystko to się skończyło, przestałem malować.

Trudno dzisiaj oceniać co było tego przyczyną, czy był to młodzieńczy okres dojrzewania, czy zbieg innych wydarzeń dość bolesnych w moim życiu. Był to czas, kiedy chciałem jak najszybciej skończyć szkołę rozpocząć pracę być samodzielnym. Tak też się stało. Po ukończeniu szkoły podstawowej poszedłem do szkoły technicznej, zostałem mechanikiem. Później następna szkoła, pierwsza praca. Po kilku latach przyszedł czas na studia. Ukończyłem studia techniczne, później kolejne i następna uczelnia. Podczas całej mojej nauki miałem na zajęciach rysunek, ale był to rysunek techniczny, obliczenia, projekty. Do rysunku plastycznego, malowania nigdy już nie wracałem, jakbym o nim zapominał.

I właśnie wtedy w galerii handlowej stojąc przy stoisku z akcesoriami do malowania zadałem sobie to pytanie wypowiadając je głośno "Czy ja potrafię jeszcze malować…".

Być może pozostałoby ono bez odpowiedzi, gdyby nie fakt, że pytanie to słyszały obecne ze mną małżonka i córka. To one sprawiły, że prezentem, który otrzymałem na najbliższą gwiazdkę były farby, płótna, pędzle oraz sztaluga. Prezent należało więc wykorzystać lub jak kto woli skonsumować. Spróbowałem malować, zamalowałem płótna kupiłem następne, skończyły się farby, kupiłem kolejne. I tak po prawie 50 latach ponownie rozpoczęła się moja przygoda z malowaniem.

W ciągu niecałych 2 lat namalowałem ok. 40 obrazków różnych formatów. Tematycznie prace są różne przedstawiają postacie ludzkie, pejzaże, martwą i ożywioną naturę itp.

Dzięki uprzejmości i za namową p dyrektor Ewy Włos zaprezentowałem swoje prace na XXVIII Kulturaliach, które odbyły się 10.04.2018 r. Początkowo broniłem się przed tą prezentacją bo przecież nie jestem ani artystą ani nie mam wykształcenia plastycznego. Całe moje życie zawodowe, to 35 lat pracy w wołczyńskich wodociągach. Być może jednak to właśnie zadecydowało, że nie jestem profesjonalistą w tym kierunku i jak powiedziała pani dyrektor Ewa Włos warto pokazać nieraz swoje wnętrze.

Część moich prac można obejrzeć w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Wołczynie

Mariusz Pieńkowski