Z wizytą w Haßloch...

Opublikowano w Życie szkolne

17-21 września to tydzień, który na długo utkwi w pamięci uczniom naszej szkoły. Wtedy to właśnie Natalia Nalepa, Marcel Grusa z klasy 8 i jego siostra - Paula, Tobiasz Olejnik i Marcel Schudok z klasy 3LO wzięli udział w wymianie szkolnej do Niemiec. Odwiedzili zaprzyjaźnioną gminę Haßloch. Mieli okazję zwiedzić nie tylko największą wieś w Niemczech, ale także Neustadt, Bad Dürkheim, Mannheim czy Zamek Hambach. Oto jak wspominają poszczególne dni pobytu.

  • W poniedziałek o godzinie 6.30 wyjechaliśmy z Wołczyna w stronę Haßloch. Podróż trwała ok. 10 godzin i przebiegła bez żadnych problemów. W czasie podróży integrowaliśmy się z uczniami i opiekunami. Około godziny 17 dojechaliśmy na miejsce. Następnie zapoznaliśmy się z uczniami, którzy gościli nas w swoich domach oraz nauczycielami szkoły, do której uczęszczają. Kolejnym punktem programu był Würstmarkt. Spędziliśmy tam 2 godziny i korzystaliśmy z tamtejszych atrakcji, m.in. potraw kuchni regionalnej czy karuzel w wesołym miasteczku. Późnym wieczorem wszyscy pojechaliśmy do domów uczniów.  Poznaliśmy ich rodziny, a następnie po męczącej podróży, położyliśmy się, by zregenerować siły.

  • Wtorek rozpoczęliśmy od śniadania z rodzinami, u których nocowaliśmy. Po posiłku wspólnie udaliśmy się do Burmistrza. Zostaliśmy oficjalnie przez niego powitani. Wręczono mam również upominki. Następnie zwiedzaliśmy wieś Haßloch, podziwiając między innymi najstarszy dom, w którym znajduje się muzeum. Kolejną atrakcją wycieczki było zwiedzanie Zamku Hambach - ostoi demokracji. Tam dowiedzieliśmy się, jak ok. 180 lat temu wyglądał uroczysty pochód w którym brali także udział nasi rodacy i Festyn w Hambach. Bogata galeria wystaw i opisane w niej wydarzenia pozwoliły nam wczuć się w klimat dawnych uroczystości i poznać jak bliska jest nam historia Niemiec. Po zwiedzaniu zamku był czas na posiłek, po czym wróciliśmy do naszych rodzin. Wolne popołudnie postanowiliśmy spędzić na wspólnym spotkaniu i integracji z uczniami partnerskiej szkoły.

  • Środę spędziliśmy w szkole. Byliśmy na czterech lekcjach – zobaczyliśmy m.in. zajęcia z muzyki, matematyki, języka niemieckiego oraz wychowania fizycznego.   Dowiedzieliśmy się, jak wygląda nauka u naszych zachodnich sąsiadów.  Następnie udaliśmy się na lekcję gastronomii. Wspólnie przygotowaliśmy pyszny obiad, który oczywiście zjedliśmy. Po lekcjach mieliśmy czas wolny. Spędziliśmy go razem z rodzinami, którzy z otwartym sercem pokazali nam cząstkę niemieckiej tradycji.

  • W czwartek odwiedziliśmy Mannheim. Jest to miasto położone ok. 30km od Haßloch. Naszym celem był Luisenpark. Mogliśmy popłynąć gondolettą i podziwiać piękno parku, a także zwierzęta zamieszkujące jezioro. Następnie oglądaliśmy m.in. gady z różnych kontynentów i kolekcję żywych motyli. Nasza wycieczka nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ musieliśmy przygotować się do uroczystej kolacji na zakończenie naszej wizyty w partnerskiej gminie. Miała ona miejsce w restauracji w Vogel-parku. Było super. Spędziliśmy dużo czasu z naszymi kolegami z Niemiec rozmawiając, spacerując i oczywiście delektując się ich regionalnymi potrawami. Na koniec dnia udaliśmy się na miejscowy Bierfest i zobaczyliśmy, w jaki sposób czas wolny spędzają mieszkańcy wsi. Uważam, że był to udany dzień.

  • W piątek rano zjedliśmy ostatnie wspólne śniadanie z rodzinami, które nas przyjmowały. Pożegnaliśmy się z nimi, robiąc przy okazji wspólne, pamiątkowe zdjęcia. Podczas zbiórki przed gmachem szkoły wręczono nam drobne upominki i słodycze. Po pożegnaniu się z uczniami i nauczycielami  ruszyliśmy w drogę powrotną, spędzając niemal 11 godzin na wspólnej, zabawnej integracji w busie.

  • Wyjazd uważam za naprawdę udany. Nawet daleka podróż (920 km i 10-11 godzin drogi) nie zmieniają mojego zdania. Było to niesamowite przeżycie i możliwość sprawdzenia swoich możliwości językowych i sprawnościowych. Poznaliśmy inną kulturę, inne środowisko, zyskaliśmy świetne wspomnienia, a także zawarliśmy nowe znajomości. Dowiedzieliśmy się wiele o sobie samych i nawzajem. Myślę, że każdy aspekt wyjazdu –edukacyjny czy wypoczynkowy – został spełniony, a my na długo zapamiętamy te pięć dni spędzonych w towarzystwie nauczycieli i uczniów Zespołu Szkół w Wołczynie oraz Siebenpfeiffer-Realschule plus und Fachoberschule Haßloch.